sobota, 2 lutego 2013

Wszystkie smartfony są takie same

Kiedyś, powiedzmy 15 lat temu, wszystko było łatwiejsze. Wiadomo było, że Nokie były proste w użyciu, a Ericssony wyrafinowane technicznie. Motorole kupowali tylko ci, którzy kochali się w telefonach z klapką, bo przecież nic więcej, oprócz chwalenia się, nie można było z nimi zrobić. Były też plastikowe Alcatele i z lekka  wyrafinowane technicznie Siemensy. Na dalekowschodnie LG czy Samsungi nikt nie chciał nawet spojrzeć.
Teraz życie się znacznie skomplikowało. Od czasu słynnego procesu o kopiowanie, gdy adwokat jednej ze stron nie był w stanie z odległości kilku metrów odróżnić swojego produktu od konkurencji, okazało się, że wszystko jest takie same. Takie same są również systemy operacyjne dla komórek. Postępuje ciągła ajfonizacja, przejawiająca się kilkoma cechami. Pierwsza – wszystko ma być ładne, kolorowe i najlepiej ruchome. Dwa – użytkownikowi trzeba dać jak najmniej swobody. Ma być przywiązany do producenta jak pies do swojego pana. Trzy – zbieramy o użytkowniku tak dużo informacji, jak tylko można (i ewentualnie jak pozwala na to prawo).
Premiera BlackBerry 10 tylko potwierdziła powyższą tezę. Specyfikacja samego Z10 w zasadzie niczym nie różni się od Nexusa 4. No dobrze, trochę mniejsza obudowa, trochę mniejszy ekran. Ciekawe zestawienie pokazał właśnie The Wall Street Journal umieszczając obok siebie topowe modele BlackBerry, Apple, Samsunga, Nokii i LG. Jedyne różnice wynikają z daty produkcji: modele starsze, z pierwszej połowy 2012 roku mają 1 GB pamięci RAM i dwurdzeniowy procesor, nowsze mają cztery rdzenie i dwa razy więcej pamięci.
Oczywiście powiecie, że różnica tkwi w oprogramowaniu. Dla jednych najlepszy jest iOS, inni zaprotestują, że tylko Android. Ci nowocześni z kolei będą obstawiać Windows Phone, a dzisiejsi trendsetterzy pewnie BB10 ;-) Jednak jeżeli porównamy cechy użytkowe, to znowu okaże, że wszystko znów jest takie same… A aplikacje? Mało która rzeczywiście znana jest wydana tylko na jedną platformę.
Pod koniec lutego zobaczymy premiery kolejnych systemów: na pewno Firefoksa i być może Tizen. Oba wspierane przez gigantów.
Czy czeka nas nowa wojna światów?


Brak komentarzy: